Z rodzicami

Pracując po kilkanaście godzin dziennie na stanowisku specjalisty ds. utrzymania ruchu Gliwice nie mam zbyt dużej ilości czasu na życie osobiste i prywatne. W firmie spędzam naprawdę wiele czasu (choć niby nie powinienem), dlatego po powrocie do mieszkania zjadam jedynie szybką kolację i zasiadam przed telewizorem lub komputerem by nieco zrelaksować się przed nadchodzącym dniem. Tak jest właśnie w tym momencie. Czterdzieści minut temu wróciłem do mieszkania, zjadłem gołąbki przygotowane mi przez mamę i położyłem się przed telewizorem z laptopem na kolanach. W telewizji nie ma nic ciekawego, dlatego relaksuję się przy cichym szumie mojego starego laptopa, wychwytując jedynie pojedyncze słowa puszczane w telewizji. Jednocześnie staram się nie słuchać opowieści moich rodziców o tym jak spędzili dzień i co powinienem zrobić ze swoim życiem.

No właśnie, bo zapomniałem wspomnieć, że mimo swojego dość dojrzałego już wieku – mam 36 lat – nadal mieszkam z rodzicami, bo po prostu tak jest taniej i wygodniej. Ja jestem z tego układu niezmiernie zadowolony, jednak mama z chęcią zobaczyłaby u mojego boku jakąś kobietę, nie mówiąc już o dzieciach. Jestem jedynakiem, a wraz z moim starokawalerstwem przemija nadzieja rodziców na wnuki. Od pewnego czasu mama próbuje mnie namówić na wyjścia na randki z córkami jej koleżanek, jednak te zabiegi na nic się zdają. Jest mi dobrze w domu z rodzicami, na razie nie potrzebuję żadnej dziewczyny do szczęścia. Miałem w swoim życiu parę partnerek, jednak żadna nie nadawała się na żonę. Nie mam zamiaru do niczego się zmuszać i brać co dają.