Wizyta u stomatologa

Jutro po skończeniu pracy wybieram się na długo planowaną wizytę do lekarza stomatologa, na którą mam zamiar dotrzeć na czas. Nie wiem jeszcze jak to wyjdzie w praktyce, bo przez ostatni tydzień codziennie wracałem do domu później niż powinienem, bo musiałem zostać nieco dłużej w firmie i nadrobić jakieś zaległości. Obym jutro nie musiał zrobić tak samo, a nawet jeśli będę, to i tak nie zostanę, bo zdrowie jest jednak najważniejsze. Planowanej wizyty nie mogę i nie chcę przekładać, bo zbyt długo czekam z bolesnym zębem, który wymaga natychmiastowej pomocy, jeśli nie chcę go stracić.

Jedna z zaplanowanych wizyt już mi przepadła, bo akurat tego dnia koniecznie musiałem zostać dłużej w pracy, bo w dziale produkcyjnym doszło do poważnej awarii. Jako specjalista ds. utrzymania ruchu Wałbrzych muszę zajmować się takimi sprawami i razem z innymi pracownikami próbować im zaradzić. W tamtej sytuacji ząb musiał poczekać, bo praca była dla mnie ważniejsza.

O ile jutro nie dojdzie do żadnej awarii lub nie wynikną problemy z ruchem na hali produkcyjnej, o 16.00 wyłączę komputer i wyjdę z firmy, by od razu wsiąść w samochód i dojechać na wizytę na 16.30. Na szczęście nie dzieli mnie zbyt duża odległość do gabinetu stomatologicznego, jednak jakoś muszę tam dotrzeć. Boję się dentysty, jasne że się boję, jednak mam już 32 lata i w moim wieku nie wypada uciekać przed lekarzem tylko ze względu na to, że będzie bolało.