Tag : rodzina

Written on Sty, 15, 2015 by in | Leave a comment
w dziale kontroli

Dziś rano mój mąż wstał z łóżka lewą nogą, co poznałam gdy tylko zszedł na dół na śniadanie. Piotrek przez większą część swojego życia jest radosnym i wesołym człowiekiem, który od samego rana ma nastrój do żartów i głupot, jednak od czasu do czasu zdarza mu się mieć gorszy humor, który zawsze objawia się tak samo. Pierwszym sygnałem, że coś …

Continue Reading...
Written on Sie, 04, 2014 by in , | Leave a comment
zarządzanie w utrzymaniu ruchu

Mój mąż to człowiek z zasadami, o czym wiedziałam na długo zanim postanowiłam za niego wyjść. Nikt mi nie powie, że wzięłam kota w worku, lub Darek zmienił się dopiero po ślubie. On zawsze był małym tyranem, który lubił mieć swoje zdanie i postawić na swoim. Mimo to go pokochałam i stwierdziłam, że jakoś mogę żyć z jego tendencją do …

Continue Reading...
Written on Lip, 28, 2014 by in , | Leave a comment
urlop zamiast kontroli urządzeń

Tak, tak, tak! Nie potrafię dzisiaj myśleć o niczym innym, jak o fakcie, że dzisiaj jest ostatni dzień mojej pracy tuż przed czekającym mnie trzytygodniowym urlopem wypoczynkowym. Większość osób decyduje się na dwa tygodnie wypoczynku, jednak ja, mając wiele nadgodzin, postanowiłem je wykorzystać w formie dodatkowych paru dni wolnego i tym samym przedłużyć swój urlop. Kocham wolne i kocham niechodzenie …

Continue Reading...
Written on Kwi, 01, 2014 by in | Leave a comment

Pracując po kilkanaście godzin dziennie na stanowisku specjalisty ds. utrzymania ruchu Gliwice nie mam zbyt dużej ilości czasu na życie osobiste i prywatne. W firmie spędzam naprawdę wiele czasu (choć niby nie powinienem), dlatego po powrocie do mieszkania zjadam jedynie szybką kolację i zasiadam przed telewizorem lub komputerem by nieco zrelaksować się przed nadchodzącym dniem. Tak jest właśnie w tym …

Continue Reading...
Written on Kwi, 01, 2014 by in | Leave a comment

Praca w branży rekrutacyjnej ma swoje wady i zalety, jak każda posada istniejąca na polskim rynku pracy. Ja mam to nieszczęście, że jestem jedyną osobą związaną z rynkiem pracy w całej rodzinie, dlatego co chwila dostaję telefony i maile z prośbami o najróżniejszą pomoc. Dalekie kuzynki proszą mnie o wsparcie w znalezieniu pracy, bracia cioteczni oczekują wskazówek na jakie studia …

Continue Reading...

Wykonując obowiązki specjalisty ds. utrzymania ruchu Lublin często zdarza mi się pracować przez wiele godzin bez możliwości porozmawiania z kimkolwiek na temat czegokolwiek. Nie jestem typem samotnika i introwertyka, dlatego rozmowy i kontakt z innymi ludźmi są mi potrzebne do życia tak jak woda czy tlen. Wracając po pracy do domu, gdzie czeka na mnie żona oraz trójka moich dzieci …

Continue Reading...
Written on Kwi, 01, 2014 by in | Leave a comment

Od kiedy rozpocząłem pracę na stanowisku specjalisty ds. utrzymania ruchu wszystko w moim życiu zaczęło mi się lepiej układać. Chyba potrzebowałem małego kopa od losu, który skierowałby mnie na odpowiednie tory, a tym kopem okazało się wyrzucenie z poprzedniego miejsca pracy i znalezienie pracy specjalisty, specjalista ds. utrzymania ruchu Łódź. Do niedawna uważałem siebie za faceta, który nic w życiu …

Continue Reading...
Written on Kwi, 01, 2014 by in | Leave a comment

Siedzę jak na szpilkach i czekam na telefon od mojego brata, który ma do mnie zadzwonić jak tylko w naszym wspólnym domu pojawi się rzeczoznawca. Wiele bym dał, żeby usługi rzeczoznawcy nie były nam w ogóle potrzebne, jednak rzeczywista sytuacja wymaga wynajęcia osoby tej profesji. Od czterech lat razem z bratem staramy się utrzymać ogromny dom, który pozostał nam po …

Continue Reading...
Written on Kwi, 01, 2014 by in | Leave a comment

Minęła dopiero godzina 9.00, a ja już nie mogę się doczekać chwili, gdy po południu zamknę za sobą biuro i wyjdę do domu, gdzie czekać ma na mnie jakaś impreza niespodziankowa zorganizowana przez moją żonę. Oczywiście o imprezie powinienem nie wiedzieć, jednak jeden z moich kumpli nie wytrzymał, wygadał się i wymógł na mnie przyrzeczenie, że nie wydam go przed …

Continue Reading...