Spodziewana niespodzianka

Minęła dopiero godzina 9.00, a ja już nie mogę się doczekać chwili, gdy po południu zamknę za sobą biuro i wyjdę do domu, gdzie czekać ma na mnie jakaś impreza niespodziankowa zorganizowana przez moją żonę. Oczywiście o imprezie powinienem nie wiedzieć, jednak jeden z moich kumpli nie wytrzymał, wygadał się i wymógł na mnie przyrzeczenie, że nie wydam go przed Jolką. Cieszę się, że Mariusz nie utrzymał języka za zębami, bo inaczej dzisiaj po powrocie do domu mógłbym doznać prawdziwego szoku, albo zaplanować sobie ten wieczór inaczej. Tydzień temu chłopaki z pracy wspominali o jakimś meczu siatkówki na hali sportowej i byłem nastawiony na udział w tym zdarzeniu.

Przyczyna organizacji imprezy jest dla mnie dość jasna, a mianowicie małżonka na pewno postanowiła uczcić fakt, że po siedmiu latach pracy jako specjalista ds. utrzymania ruchu Dąbrowa Górnicza w końcu zostałem awansowany na kierownika utrzymania ruchu. Awans był dla mnie kompletnym zaskoczeniem, bo nic nie sugerowało, że obecny kierownik ma zamiar odejść z pracy i przenieść się do innej firmy. Myślałem, że specjalistą utrzymania ruchu będę do samej emerytury i jakoś zupełnie mi to nie przeszkadzało. Cieszę się z awansu, jednak nadal nie do końca się do niego przyzwyczaiłem. Niby wiem, że w następnym tygodniu mam rozpocząć pracę kierownika, jednak mentalnie nadal jestem zwykłym specjalistą. Ciekawe czy na moje miejsce pracodawca zatrudni jakiegoś nowego specjalistę. Jeśli będzie miał taki zamiar, to może polecę mojego kuzyna, Radka.