Przygotowany na rozmowę

Bardzo, ale to bardzo denerwuję się jutrzejszym spotkaniem rekrutacyjnym, na które zostałem zaproszony przed dwoma dniami. Rozmowa stanowi pierwszy etap rekrutacji na stanowisko specjalisty ds. utrzymania ruchu, a ja bardzo się nią denerwuję, bo chciałbym zostać zakwalifikowany na dalszy etap.

Od czterech miesięcy przebywam na bezrobociu, a stanowisko specjalisty utrzymania ruchu jest moją nadzieją na poprawę losu. Uwierzcie mi, bardzo ciężko jest być bezrobotnym absolwentem uczelni technicznej – jestem jednym z niewielu, którzy mimo ukończenia świetnego kierunku mają duże problemy ze znalezieniem zatrudnienia. Nie wiem w czym tkwi przyczyna, ale gdybym ją poznał, to z chęcią bym ją jakoś zmienił.

Na zaplanowaną rozmowę kwalifikacyjną mam zamiar przygotować się najlepiej jak potrafię, i to nie tylko pod względem mentalnym i psychicznym, ale również pod względem wyglądu. Na jutrzejsze spotkanie rekrutacyjne chcę się ubrać jak na dobrego inżyniera przystało. Od swojego przyjaciela pożyczyłem dobrze skrojony garnitur, który o dziwo leży na mnie jak ulał. Mam własny garnitur, jednak pochodzi on z czasów mojej studniówki i nie jest najnowszym krzykiem mody. Ujdzie na jakichś pogrzebach lub mało ważnych uroczystościach rodzinnych, jednak na rozmowę kwalifikacyjną nie jest odpowiedni. Koszulę mam już własną – dostałem ją na zeszłą Gwiazdkę od mojej ówczesnej dziewczyny, więc na pewno się nada. Jutro, na rozmowie muszę się prezentować nienagannie, bo chcę zdobyć pracę specjalisty, specjalista ds. utrzymania ruchu Opole.