Ciężko z nim wytrzymać w gorsze dni

Dziś rano mój mąż wstał z łóżka lewą nogą, co poznałam gdy tylko zszedł na dół na śniadanie. Piotrek przez większą część swojego życia jest radosnym i wesołym człowiekiem, który od samego rana ma nastrój do żartów i głupot, jednak od czasu do czasu zdarza mu się mieć gorszy humor, który zawsze objawia się tak samo. Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak z moim mężem jest jego sposób schodzenia ze schodów. Gdy Piotrek w podskokach zbiega na dół na śniadanie to wiem, ze ma dobry humor. Gdy z kolei wlecze się jak żółw oznacza to, że według wszelkiego prawdopodobieństwa akurat tego dnia muszę się trzymać od niego z daleka.

Piotrek ma tę dziwną przypadłość, że gdy już trafi mu się gorszy dzień, to jest po prostu nie do zniesienia. Zachowuje się paskudnie, wszystkich przedrzeźnia i ma o wszystko pretensje. W takie dni wolę nie odzywać się w ogóle, bo wiem, że moje słowa mogą zostać wykorzystane przeciwko mnie.

Szczerze współczuję kolegom z pracy mojego męża, którzy muszą się z nim użerać w gorsze dni, specjalista ds. utrzymania ruchu Kędzierzyn-Koźle. Jeśli w domu, w spokoju i otoczeniu rodziny mój mąż zachowuje się jak histeryk, to nie wiem jak wygląda jego zachowanie w miejscu pracy. To musi przypominać istne tornado lub trzęsienie ziemi.